Ale oczywiście, że człowiek samym planowaniem i odliczaniem dni do wielkiej przygody żyć nie może, oprócz pakowania drobniaków w skarbone, trzeba sobie tez jakos czas do wyjazdu zorganizować. A że w dobie social networking'u wszystko musi znaleźć sie online to voila- będę bloggować o tym co mi na sercu leży jak i o tym co systematycznie będę dokładać do mojej bucket listy. I liczę na wsparcie!
Plan jest taki: odliczamy dni (powiedzmy, że dajemy sobie ich 550), liczymy kasiore w skarpecie i tworzymy naszą dream liste-czyli spisujemy wszystkie miejsca "nie z tego świata" które na bank pojedziemy zobaczyć! Ja już kilka pozycji mogłabym spokojnie wrzucić, ale jak sie człowiek śpieszy to się diabeł cieszy, więc będę to robic powoli i systematycznie, w koncu mamy sporo czasu ;)
Tak więc mam nadzieję, że znajdzie sie kilku wariatów mojego pokroju, którzy dołączą do tej małej inicjatywy i, kto wie, może wyjdzie z tego jakis zajebisty projekt!
Czas Start! 550 dni do rozpoczęcia ucieczki!
Chwila wspomnień- zdjęcie, które zrobilam w Pekinie w 2013 roku

Podoba mi się inicjatywa. Jak są chęci to napewno się uda. Ciekawy jestem pomysłów innych, jednym z moich jest zobaczyć zorzę polarną, gdzieś na dalekiej północy ;)
ReplyDeleteAustralia Bartuś, ONLY AUSIEEEEEE!
Delete